Nocna wędrówka.
Noc.Zimna,ciemna bezksiężycowa noc a ona jak głupia tkwi z latarką w ręku na skraju lasu i czeka co powie.-Mulder możesz mi wyjawić z jakiego powodu ściągnąłeś mnie z łóżka o trzeciej w nocy i przywiozłeś na te pustkowie?
Mulder zbyt zajęty wpatrywaniem się w ciemność nie odpowiedział od razu.
-Mulder...
Ponagliła go.
-Podobno widziano tutaj jakieś dziwne światła i dźwięki a poza tym nie masz ochoty na spacer po lesie no wiesz taki dla zdrowia?-Zapytał i spojrzał na nią,posyłając jej swój łobuzerski uśmiech.
-Światła?Dźwięki?Mulder coś ty znowu wymyślił?-Odparła,puszczając mimo uszu jego sarkastyczne pytanie.Ona się nie uśmiechała.Nie miała na to najmniejszej ochoty.
Przez chwilę na nią patrzył ale zaraz odwrócił wzrok.
-Fox ile razy jeszcze będziemy to przerabiać...
-Zostań tutaj.Ja sprawdzę drogę jak dam ci znak to do mnie dołączysz.-Przerwał jej nawet na nią nie patrząc i ruszył ścieżką w głąb lasu.
Scully tylko pokręciła ze zrezygnowaniem głową.Czasem miała przemożną ochotę go udusić ale z drugiej strony wiedziała,że i tak nie mogła by tego zrobić,nie umiała by...
Na początku drzewa rosły stosunkowo rzadko tak,że spokojnie mógł widzieć polanę przed lasem i znudzoną Dane bawiącą się tatarką i rozglądającą się dookoła.Potem stopniowo las się zagęszczał aż w końcu gdyby nie ścieżka mógł by się tam błąkać godzinami a i tak mógłby nie znaleźć drogi.Szedł ścieżką cały czas prosto aż w pewnym momencie zauważył ledwie widoczną wydeptaną dróżkę odbiegającą od tej,na której się znajdował.Bez zastanowienia jak by przyciągany jakąś niewidzialną siłą skręcił w prawo i zagłębił się w jeszcze bardziej nieprzeniknione ciemności.
Scally do pewnego momentu widziała promień latarki i wysoką postać Muldera posuwającego się ostrożnie na przód,lecz w pewnej chwili jak nożem uciął zniknęło i światło i Mulder.Zaniepokoiła się ale pomyślała,że sam chciał tu przyjechać i niech teraz się martwi.Chodź z drugiej strony jeśli rzeczywiście coś tam jest...Nie!Na pewno latarka się rozładowała.
Stała jeszcze przez chwilę i uświadomiła sobie,że Mulder nie wziął by na wpół rozładowanej latarki na jedną ze swoich ekspedycji.
Z niemiłym uściskiem w brzuchu ruszyła na przód.Nie należała do osób które boją się gdzieś wejść lub coś w tym stylu.Przeciwnie wchodziła tam gdzie nikt inny wejść się nie odważył (no może Mulder) ale wejść gdzieś gdzie jeszcze przed chwilą stał jej najlepszy przyjaciel jej partner i tak nagle zniknął nie należało do najprzyjemniejszych rzeczy.Nagle jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki przypomniała sobie wszystkie niesamowite i przerażające sprawy z komórki X i opowieści Muldera których słuchała bez mrugnięcia okiem."Tak ale to było w przytulnym zagraconym pokoju Foxa" pomyślała ale zaraz odsunęła wszystkie te myśli."Weź się w garść Scully".Odetchnęła głęboko ścisnęła latarkę i ruszyła raźnym aczkolwiek niespiesznym krokiem.
Doszła do miejsca gdzie jeszcze przed chwilą stał Mulder (oczywiście nie miała o tym pojęcia).Nie zauważyła nikłej ścieżki i poszła dalej.Nagle usłyszała jakiś szelest.Zatrzymała się i zaczęła nasłuchiwać.To coś jest za nią...Stała bez ruchu zastanawiając się co zrobić.Mogła by zaryzykować ucieczkę.Zrezygnowała z tego pomysłu.Bardzo powoli zaczęła się obracać.Spojrzała i... i nic nikogo a już na pewno niczego tam nie było."A czego się spodziewałaś zielonego ludzika?!".Zła na siebie postanowiła iść dalej.Odwróciła się i krzyknęła z przerażenia.
-MULDER zabiję cię!!!-Stał tuż przed nią z łobuzerskim uśmiechem i iskierkami rozbawienia w oczach.
-Teraz jesteśmy kwita.-Odpowiedział.
-Niby za co?!-Zapytała gniewnie.
-A kto ostatnio zamknął mnie w mojej łazience?-Zapytał z udawanym wyrzutem.
-Nie mogłam już słuchać tych twoich bezsensownych historii.
-A ja tam musiałem siedzieć przez cały dzień czekając na ślusarza.Mogłaś chociaż klucz zostawić.
-Dobra skończmy już.Znalazłeś coś.Gdzie tak nagle zniknąłeś?-zapytała już normalnym głosem.
-Mam i to bardzo dziwnego.Chodź za mną.
Scully tylko przewróciła oczami i z rezygnacją pokręciła głową.
Jak wam się podoba??Piszcie w komentarzach mówcie co poprawić a ja tym czasem zabieram się do drugiej części. :3 ~_Fox_
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz